O mnie

 

Mam 32 lata, piękną i kochającą Żonę oraz wspaniałego Synka; oboje są moją ostoją i nieskończonym źródłem inspiracji.

 

Swój pierwszy ślub sfotografowałem w 2004 roku i przez kilka pierwszych lat nabierałem doświadczenia – aż do 2011 roku, kiedy fotografia ślubna stała się moim głównym zajęciem.

 

Mocno zapadły mi w pamięć słowa znajomego fotografa, który powiedział, że jeśli ktoś chwyta aparat raz w tygodniu czy raz na dwa tygodnie, to w ogóle nie powinien nazywać się fotografem. Bardzo się z tym identyfikuję, bo od lat używam aparatu codziennie – od 2006 roku prowadzę fotograficzny dziennik, dokumentujący moją codzienność i obrazujący mój sposób postrzegania rzeczywistości, do którego przejrzenia – jeśli macie chwilę – zapraszam: dziennik.meewosh.net.

Miłosz Bolechowski

A coś więcej?

 

  • biegam na dystansach ultra, czyli tych, o których mówi się, że są „dalsze niż za horyzont”, najchętniej górskich,
  • od ponad dwóch lat pracuję wyłącznie przy biurku stojącym,
  • jestem zapalonym kucharzem (no, może nie dosłownie),
  • bardzo nieregularnie prowadzę blog Fabryka Pikseli,
  • jestem pasjonatem kina (głównie europejskiego) i wielbicielem muzyki (głównie jazzu),
  • uwielbiam dobrą kawę; najchętniej świeżo palone speciality w alternatywnych metodach parzenia, choć i klasyczne espresso bardzo cenię. Jeśli więc po kontakcie z Waszej strony zaproszę Was na kawę, to możecie mi wierzyć, że będzie to dobra kawa :⁠⁠)